Calle de Timberos 2017

[English below]

Kilka dni temu miałam okazję uczestniczyć w festiwalu tanecznym Calle de Timberos. Nazwa w tłumaczeniu na język polski oznacza „Ulica Timberos”. Hm.. wszystko jasne, nie? Hehe, już mówię, co oznaczają timberos, bo nie tańcząc salsy kubańskiej lub dopiero zaczynając swoją przygodę, masz prawo nie wiedzieć o co w tym chodzi 😉

Jeśli czytacie mojego bloga, to na pewno spotkaliście się z nazwami typu „salseros” czy „casineros”. Salseros to osoby tańczące oczywiście salsę, casineros to osoby tańczące casino, a timberos to nic innego jak osoby tańczące… timbę 😀 O ile taki styl taneczny jak timba nie został jeszcze wyodrębniony, to istnieje muzyka zwana timbą, do której tańczymy właśnie salsę kubańską, czyli „Casino w nowoczesnym wydaniu” – salsa kubańska z dodatkami reggaetonu, rumby, afro. Więcej na ten temat: Timba – Muzyka, do której tańczymy salsę kubańską.

Calle de Timberos to festiwal typowo kubański, czyli prawdziwy raj dla miłośników salsy kubańskiej, sonu, reggaetonu, rumby i afro. Nie spotkacie tam bachaty, kizomby czy zouka 🙂

Przyznam szczerze, że pisząc ten post ciężko mi zebrać myśli, bo co prawda zdążyłam już dojść do siebie pod względem egzystencjalnym, ale emocje związane z tą wspaniałą taneczną przygodą nadal mi towarzyszą 😀

Przede wszystkim chciałabym bardzo pochwalić organizatorów, którymi są Michał Kijowski i Julia Utig, za doskonałą organizację całego wydarzenia!

Kupując fullpass z noclegiem byłam nieco rozczarowana faktem, że warsztaty i imprezy odbywają się w zupełnie innych miejscach niż hotel festiwalowy, jednak moje rozczarowanie przeszło w mgnieniu oka, kiedy zobaczyłam jak dobrze skomunikowane są wszystkie miejsca. Co więcej, gdy wysiadłam z tramwaju także nie musiałam błądzić, gdyż na wszystkich możliwych słupach były umieszczone takie oto znaki:

IMG_0795

Pomysł genialny! 😀 Dodam jeszcze, że Michał nagrał całą drogę dojazdu i udostępnił w wydarzeniu, a na sobotnią imprezę można było dojechać oraz wrócić specjalnie przeznaczonym do tego autokarem, który kursował średnio co pół godziny.

Jeśli chodzi o hotel festiwalowy to był tani i w bardzo dobrym standardzie. Dla mnie warunki noclegu są równie istotne jak warsztaty czy imprezy, a tym razem byłam naprawdę bardzo zadowolona 🙂

Kolejna i najważniejsza sprawa.. WARSZTATY, które odbywały się na 4 salach 😀 Powiedzenie: „do koloru do wyboru” idealnie tu pasuje, bo naprawdę nie wierzę, że jest taka osoba, która nie znalazła dla siebie tego, czego oczekiwała 🙂 Były zajęcia Casino w parach, Reggaetón, wszystkie rodzaje Orishas, Rumba Columbia, Rumba Guaguanco, Estilo dla pań i panów, znalazło się nawet Mambo Cubano or Chachachá, a także mój ukochany Son Cubano, którego tak mało na kubańskich parkietach oraz w szkołach tańca (swoją drogą… dlaczego? Nie ma zapotrzebowania? Sala festiwalowa pękała w szwach).

Yoannis Tamayo & Ismaray Chacon – Son Cubano:

Moje serce skradli także Danger Rodriguez & Yunaisy Farray w nieco nowocześniejszym wydaniu tego tańca, czyli – Son Moderno:

Muszę wspomnieć również o tym, kto prowadził zajęcia, bo był to totalny szał i zaskoczenie, kiedy organizatorzy ujawniali kolejnych zaproszonych instruktorów. We Wrocławiu na Calle de Timberos pojawiło się całe Empire Dance Company!! 😀 Dla mniej wtajemniczonych osób opowiem, że jest to 7 kubańskich instruktorów (Diana Rodriguez, Yanet Fuentes, Yoandy Villaurrutia, Orliandys Miñoso, Fredyclan Garcia Batista, Yoannis Tamayo, Ismaray Chacon Aspirina), którzy postanowili połączyć siły, aby jeszcze prężniej rozprzestrzeniać kulturę kubańską poza granicami Kuby. Wszyscy tancerze salsy kubańskiej ich uwielbiają i wyczekują ich obecności na festiwalach. Rzadko zdarza się, że można spotkać ich w pełnym składzie, a tym bardziej w Polsce. Brawo Michał i Julia, że udało Wam się sprowadzić ich do Wrocławia, to był strzał w dziesiątkę! 😀

Zobaczcie co działo się na koncercie FClan & El Rival podczas piątkowej imprezy:

W sobotę natomiast mogliśmy zobaczyć ich w takim wydaniu:

Jakby tego było mało… jakby nie wystarczyło pojawienie się całego Empire Dance Company, jakby nie wystarczyły warsztaty na 4 salach ze wszystkich możliwych kubańskich styli tanecznych.. to Michał zorganizował również Bootcamp z Yoandym Villaurrutia, spełniając tym samym marzenia wielu tancerzy, między innymi moje! 😀

Tutaj znowu moment na wyjaśnienia dla osób, które dopiero zaczynają przygodę z tańcem:

Bootcamp jest to kilka bardzo intensywnych godzin z jednego konkretnego stylu tanecznego, prowadzonych przez tego samego instruktora, często kończacy się pokazem na imprezie festiwalowej. Decydując się na uczestnictwo w takim bootcampie warto mieć pojęcie na temat danej techniki tańca i raczej z łatwością przyswajać nowe kroki.

Yoandy Villaurrutia, natomiast, to jeden z najlepszych kubańskich tancerzy naszych czasów, jest po prostu fenomenalny, ma swój wyjątkowy styl i charyzmę. Yoandy jest numerem 1 wśród wszystkich tancerzy, o których istnieniu mam pojęcie. Śmiało mogę użyć stwierdzenia, że jest po prostu najlepszy z najlepszych.

Sami więc rozumiecie, że dowiadując się o bootcampie z nim nie mogłam przejść obok tego obojętnie 😀

Zdaje sobie sprawę, że dla niektórych to, co napisałam wydaje się być dosyć abstrakcyjne oraz powątpiewają w moją poczytalność, hahaha, ale każdemu z Was życzę żebyście odnaleźli swoją pasję i spełniali się w niej równie mocno 🙂

Podsumowując.. to najlepszy festiwal w jakim dotąd uczestniczyłam, wciąż ciężko mi wrócić do rzeczywistości. Było tak bosko, że pomimo zmęczenia i poniedziałku pełnego obowiązków nie mogłam opuścić ostatniej niedzielnej imprezy i wracałam o 6:11 rano pociągiem do domu 😀 Ogromne podziękowania Michał Kijowski i Julia Utig, jesteście mistrzami organizowania festiwali!

Pozdrawiam wszystkich, a w szczególności tych, z którymi miałam okazję uczestniczyć razem w bootcampie, a także tych, z którymi rozmawiałam oraz tańczyłam podczas całego minionego weekendu, bo naprawdę wymiataliście! Nie tańczyłam z nikim, kto nie potrafiłby dobrze tańczyć!

Buziaki,

M.

A few days ago I had the opportunity to attend Calle de Timberos festival. If we want to translate the name into English it means ‚Street of Timberos’. …huh? Hehe, I will explain what mean timberos for those who are not Cuban salsa dancers or just have started their adventure with dance and haven’t heard the name yet 😉

If you read my blog, you certainly saw the words like ‚salseros’ or ‚casineros’. Salseros are people dancing salsa, casineros are people dancing casino, and timberos are nothing more than dancers of… timba 😀 As far as dance style such as timba hasn’t been separated yet, there is kind of music called timba that we dance Cuban salsa to, so we can say that timba as a dance means ‚Casino in a modern edition’ – Cuban salsa with reggaetón, rumba, afro. If you want to know more -> Timba – Muzyka, do której tańczymy salsę kubańską.

Calle de Timberos is the festival full of Cuban atmosphere, true paradise for lovers of Cuban salsa, son, reggaetón, rumba and afro. You don’t find bachata, kizomba or zouk there 🙂

I have to admit it is hard to gather thoughts during writing this post because even though I got my strength back and slept enough after festival, there is so many emotions and memories connected with the last weekend that don’t let me focuse 😀

First of all, I would like to say CONGRATULATIONS Michał Kijowski and Julia Utig for the perfect organization of the event!

After buying the fullpass including accommodation I was disappointed that workshop and parties didn’t take place at the same area where the festival hotel but I quickly changed my mind when I found out how well all the places were communicated. What’s more, when I got off the tram I couldn’t get lost because of the signs which were placed in every post on the way:

IMG_0795

Brilliant idea! 😀 I would also like to say that Michał recorded all the way and put the video into the event website on facebook. In addition, we could have reached and went back the Saturday party by a special bus prepared for that occasion which ran more less every half an hour.

The festival hotel was cheap and in a really good standard. For me accommodation is equally important like workshop and parties and this time I was very satisfied 🙂

The next and most important thing… WORKSHOP which took place in 4 dance rooms 😀 I’m sure there is no person who didn’t find what expected 🙂 We could learn all the Cuban dance styles: Casino in pairs, Reggaetón, all types of Orishas, Rumba Columbia, Rumba Guaguanco, Estilo for men and women, even Mambo Cubano and Chachachá, and my lovely Son Cubano, which is unfortunately not so popular in Polish dance schools and at the parties (by the way… Why? There is no demand? The festival hall was full of people).

Yoannis Tamayo & Ismaray Chacon – Son Cubano:

Danger Rodriguez & Yunaisy Farray also stole my heart. Son in a slightly modern edition – Son Moderno:

Now I have to mention about the festival instructors because it was such a big surprise when the organizers showed up all Cuban dancers who was invited. In Wrocław appeared the whole Empire Dance Company!! 😀 For those who don’t know what I’m talking about: Empire Dance Company consists of 7 Cuban dancers (Diana Rodriguez, Yanet Fuentes, Yoandy Villaurrutia, Orliandys Miñoso, Fredyclan Garcia Batista, Yoannis Tamayo, Ismaray Chacon Aspirina) who decided to cooperate together to spread Cuban culture and dance outside the Cuba. All Cuban salsa dancers adore them and await their presence at festivals. Rarely happens that you can meet them all together in one place (in Poland it never happened before). Congratulations Michał and Julia that you managed to gather them in Wrocław! 😀

Look what happened at the FClan & El Rival concert on Friday night:

On Saturday we could watch their performence:

As if that all wasn’t enough … as if the presence of all members of Empire Dance Company wasn’t enough, as if the workshop in 4 dance rooms from almost all possible Cuban dance styles wasn’t enough… Michał organized Bootcamp with Yoand Villaurrutia, making my and other dancers’ dreams come true! 😀

Again one moment for explanation for those who are not into dancing or just beginning their adventure with dance:

Bootcamp is a several very intensive hours from one specific dance style, taught by one instructor, often ending with a show at a festival party. It you take a decision to participate in a bootcamp it would be welcome to know the technique of dance and rather easily learn new steps.

Yoandy Villaurrutia is one of the best Cuban dancers, he is simply phenomenal, has a unique style and charisma. Yoandy is number one among all the dancers I know. I can use the statement that he is simply best of the bests.

So you see I couldn’t miss the opportunity when I found out about the bootcamp with him 😀

I realize that for some of you, the things I wrote here seem to be quite weird and you can think I’m insane, hahaha, but I wish you to find your passion and fulfill yourself as well 🙂

In conclusion, Calle de Timberos was the best festival I’ve attended so far, and it’s still hard for me to get back to reality. It was so amazing that despite my tiredness and Monday full of duties I couldn’t leave the last Sunday party and took my return train at 6:11 in the Monday morning 😀 Huge thanks Michał Kijowski and Julia Utig, you’re great about organizing festivals!

Cheers for everybody, especially for those who took part in the bootcamp with me and also for those who I had an occasion to talk with and dance together during the past weekend because you were really amazing! I didn’t dance with anyone who wouldn’t be a good dancer!

Besos,

M.

 

 

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s